Jestem szaloną nastolatką...Bardzo lubię robić zdjęcia, malować (szczególnie  
paznokcie), słuchać muzyki ( a przede wszystkim jazz), tańczyć, imprezować,  
plotkować i wiele innych... Pewnie się  
zastanawiacie czemu mam na przezwisko "kracky".  Otóż ponad 4 lata temu byłam w ferie  
zimowe w Mielnie gdzie poznałam taką Magdę. W tym samym pensjonacie byli harcerze.  
No i takie dziewczyny chciały nas poznać a ja akurat jadłam krakersy, więc zaczęły do  
mnie wołać krakers no a potem wszyscy w tym pensjonacie mówili na mnie krakers.  
Gdy wróciłam do szkoły tacy chłopacy zdrobnili mi na "kraki" ale ja wymyśliłam  
oryginalne, angielskie zapisanie tego - kracky :D









W tle: Peter Cincotti "Miss Brown" z albumu "Peter Cincotti"